Kompania Węglowa nie planuje podwyżki cen węgla dla energetyki
fot: Jarosław Galusek
Mirosław Kugiel, prezes Kompanii Węglowej powiedział w środę, że firma na razie nie zamierza pozbywać się akcji Polskiej Miedzi
fot: Jarosław Galusek
Taką deklarację złożył w środę prezes KW Mirosław Kugiel, który uczestniczył w pierwszym z paneli konferencji Wydawnictwa Górniczego, GIPH i PTG na temat roli górnictwa węglowego w polityce energetycznej Polski do roku 2030.
Czytaj więcej:
Specjaliści obradują nad rolą górnictwa w polityce energetycznej do 2030 roku
Obrady nad rolą górnictwa: Węgiel nie jest kulą u nogi
W ubiegłym roku cena węgla z tej największej górniczej firmy dla energetyki wzrosła o ponad 40 proc., co znacząco wpłynęło na podwyżkę cen prądu.
Na początku tego roku elektrownie długo nalegały na renegocjację cen, jednak tak się nie stało. Również teraz Kompania, której stanowisko w tej sprawie jest kluczowe dla postawy całej branży, nie myśli o obniżeniu cen, ale też nie zakłada podwyżki.
- Ceny węgla na przyszły rok nie wzrosną. Prowadzimy rozmowy, aby stworzyć kontrakty długoterminowe. Terminy mogą być różne, ale najbardziej satysfakcjonowałyby nas co najmniej 10-letnie kontrakty ilościowe, w których proponujemy pewną ścieżkę cenową w okresie trzyletnim - powiedział Kugiel, uczestniczący w konferencji towarzyszącej targom górnictwa.
Dodał, że proponowany przez KW mechanizm cenowy będzie łączył różne elementy, od których uzależniony będzie sposób kształtowania cen. To, oprócz parametrów jakościowych węgla, m.in. wysokość inflacji.
- Dążymy do tego, aby w umowach z energetyką zawrzeć jak najdłuższy okres jeśli chodzi o ilość dostarczanego węgla oraz wypracować formułę cenową na okres trzech lat - sprecyzował Kugiel.
Prezes dodał, że rozmowy z przedstawicielami energetyki w tej sprawie są obecnie na początkowym etapie i trudno przesądzać jak się zakończą. Zastrzegł jednak, że nawet gdy nie dojdzie do proponowanego przez KW porozumienia, firma nie przewiduje wzrostu cen węgla.
Pytany o ewentualne obniżki cen Kugiel zastrzegł, że cena nie może być niższa od kosztów produkcji węgla. Podobnego zdania jest odpowiedzialna w resorcie gospodarki za górnictwo wiceminister Joanna Strzelec-Łobodzińska, która także uczystniczyła w katowickiej konferencji Wydawnictwa Górniczego na temat roli górnictwa w polityce energetycznej kraju.
- Po raz pierwszy w tym roku koszty wydobycia węgla energetycznego zostały pokryte ceną jego sprzedaży, z niewielką marżą. Ponadto wdrażane programy antykryzysowe poszły w kierunku obniżenia kosztów w górnictwie. Dlatego realne wydaje mi się utrzymanie tegorocznych cen węgla dla energetyki - oceniła wiceminister.
Jej zdaniem, wywołany spowolnieniem gospodarczym kilkuprocentowy spadek zapotrzebowania na energię elektryczną w tym roku raczej nie uzasadnia obniżenia także cen węgla.
- Zapotrzebowanie na energię spadło w poszczególnych miesiącach o ok. 4-6 proc. To wahania do przyjęcia przez obie branże. Energetycy także znacząco nie obniżyli cen energii w związku ze spadkiem zapotrzebowania - dodała Strzelec-Łobodzińska.
Szacuje się, że w tym roku KW wydobędzie ok. 42 mln ton węgla, wobec zakładanego na początku roku 44,7 mln ton. Gdy w 2003 r. z kopalń pięciu spółek węglowych tworzono Kompanię, jej zakłady wydobywały łącznie ponad 56,8 mln ton.
Mniejsza sprzedaż to powyżej 1 mld zł utraconych przychodów. Jeżeli sprawdzi się czarny scenariusz, wydobycie i sprzedaż węgla będą w tym roku najmniejsze nie tylko w historii firmy, ale także całego polskiego górnictwa.