Kompania Węglowa : Będzie zysk zamiast straty

Siedziba KW TON05

fot: ton - nettg.pl

Ostatnio KW zawarła trzy gigantyczne kontrakty na ponad 136 mln zł

fot: ton - nettg.pl

Kompania Węglowa, największa firma górnicza w Europie, ma zakończyć rok 2010 z zyskiem szacowanym na poziomie 7-10 mln zł netto – poinformowała „Rzeczpospolita”.

 

W lutym przewidywano, że obecny rok przyniesie spółce około 200 mln zł straty. Według dziennika na zmianę prognoz wpłynęło kilka czynników. Są nimi przede wszystkim znaczące kontrakty, których wartość „Rz” szacuje na około pół miliarda złotych. Ponadto KW ma sprzedać około 7 mln ton węgla na eksport. Jego wartość powinna wynieść około miliarda złotych.Dobre wyniki w pierwszym kwartale spółka zawdzięcza także srogiej zimie, która spowodowała wzrost zapotrzebowania na węgiel wśród zakładów ciepłowniczych i odbiorców indywidualnych.

 

Mirosław Kugiel, prezes KW powiedział, że nowa prognoza uwzględnia dobre wyniki w pierwszym kwartale. To one mają przede wszystkim wpływ na prognozowany zysk w wysokości 7-10 mln zł. Strata, którą zakładano w lutym była konsekwencją mniejszej ilości zakontraktowanego węgla (o 4 mln ton mniej niż w roku 2009) oraz rezerwą w wysokości 100 mln zł na podatki dla gmin.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.