Kompania Węglowa: będzie konkurs na prezesa
fot: Maciej Dorosiński
- Import węgla maleje o wiele szybciej niż zużycie węgla krajowego. Sądzę, że w tym roku sprowadzimy do kraju o jedną trzecią mniej tego surowca niż przed rokiem. Myślę, że powinno to być na poziomie około 9 milionów ton węgla - uważa Tomasz Tomczykiewicz, wiceminister gospodarki
fot: Maciej Dorosiński
Wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz potwierdził w piątek (13 września), że nowy prezes Kompanii Węglowej będzie wyłoniony w konkursie, na razie nie ma jednak decyzji o jego ogłoszeniu. Nowy konkurs to efekt dymisji prezes KW Joanny Strzelec-Łobodzińskiej.
W piątek spółka i resort gospodarki poinformowały, że prezes Kompanii zrezygnowała z kierowania firmą z powodów osobistych, a jej dymisja została przyjęta. Prace zarządu spółki będzie teraz koordynował jej wiceprezes ds. produkcji Marek Uszko.
- Nowy prezes Kompanii będzie wyłoniony w procedurze konkursowej. Decyzja o jej ogłoszeniu należy do rady nadzorczej i myślę, że zostanie odpowiednio szybko podjęta. Tak duża i ważna spółka nie może długo trwać w stanie tymczasowości - powiedział PAP wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz, odpowiedzialny w tym resorcie m.in. za sprawy górnictwa.
Rada nadzorcza Kompanii zbierze się w najbliższy poniedziałek. Tomczykiewicz przypomniał, że podczas poniedziałkowego posiedzenia rada nie tylko zajmie się dymisją pani prezes, ale także ma zatwierdzić - lub nie - przygotowany przez zarząd spółki program dostosowawczy, który ma dostosować działania firmy do obecnych realiów ekonomicznych, takich jak spadek sprzedaży i cen węgla.
- Poprzednio przedstawiony przez zarząd program nie został przyjęty; rada zaleciła zarządowi jego urealnienie i skorygowanie. Dalsze decyzje dotyczące Kompanii zależą także od obecnego kształtu dokumentu oraz tego, czy ostatecznie zostanie on przyjęty przez radę - wskazał wiceminister.
Nie skomentował spekulacji dotyczących ewentualnego związku dymisji Strzelec-Łobodzińskiej z zastrzeżeniami co do kształtu programu dostosowawczego.
Kadencja Strzelec-Łobodzińskiej, która kierowała największą w Europie górniczą firmą od czerwca 2011 r., skończyłaby się w czerwcu przyszłego roku.