Kompania w Zabrzu o regulacji Kłodnicy

Na kolejnym, czwartym posiedzeniu Zespołu Porozumiewawczego dla Zabrza spotkali się przedstawiciele władz miasta, Kompanii Węglowej oraz nadzoru górniczego. Jednym z najważniejszych tematów spotkania była regulacja koryta Kłodnicy – dowiedział się portal nettg.pl.

 

W posiedzeniu uczestniczyli: dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Gliwicach, naczelnicy wydziałów Urzędu Miasta, przedstawiciel Wyższego Urzędu Górniczego, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach, dyrektor Zabrzańskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, dyrektorzy kopalń: „Bielszowice” i „Sośnica – Makoszowy”, przedstawiciele Centrali Kompanii oraz prywatnego Zakładu Górniczego Siltech.

 

Za najpilniejszy problem do rozwiązania uznano zabezpieczenie koryta Kłodnicy w dzielnicy Makoszowy oraz odbudowa mostu nad Kłodnicą obok ul. Legnickiej. Już w lipcu Kompania podpisała umowę o wykonanie robót hydrotechnicznych polegających na podwyższeniu i uszczelnieniu wałów na odcinku ok. 600 m, w rejonie tymczasowego mostu drogowego. Zadanie to powinno zostać wykonane w ciągu 12 miesięcy. Jednocześnie na zlecenie KW trwa opracowywanie projektu nowego mostu drogowego, który powinien zostać ukończony w pierwszym kwartale 2011 r.

 

W ciągu 9 miesięcy Kompania Węglowa naprawiała w Zabrzu szkody górnicze w 50 obiektach, ponosząc koszty w łącznej kwocie 2,6 mln zł (na cały rok zaplanowano 5 mln zł). Jednocześnie w tym okresie kopalnie „Bielszowice” i „Sośnica – Makoszowy” wydobyły spod Zabrza 370,5 tys. t węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.