Kompania: odznaki, stopnie i dyplomy dla pracowników (GALERIA)

fot: Maciej Dorosiński

fot: Maciej Dorosiński

+9 Zobacz galerię

Galeria
(12 zdjęć)

Odznaki "Zasłużony dla górnictwa RP", stopnie górnicze oraz dyplomy dla pracowników obchodzących jubileusze pracy w górnictwie zostały wręczone w środę (5 grudnia) w centrali Kompanii Węglowej. Wśród uhonorowanych znalazła się nasza redakcyjna koleżanka Anna Zych, której nadano stopień inżyniera górniczego I stopnia.

W uroczystości wziął udział zarząd Kompanii Węglowej w pełnym składzie, czyli prezes Joanna Strzelec-Łobodzińska oraz wiceprezesi Ewa Malek-Piotrowska, Marek Uszko, Piotr Rykala, Krzysztof Brejdak i Zbigniew Paprotny.

Prezes Kompanii, w krótkim wystąpieniu na początku uroczystości podkreśliła, że tegoroczna Barbórka zbiega się z jubileuszem 10-lecia największej spółki węglowej w Europie.

- To jest pierwsze dziesięć lat Kompanii, ale zaznaczam, że jej aktywność na europejskiej scenie gospodarczej dopiero będzie się rozwijała. Z tego miejsca wszystkim odznaczonym i jubilatom składam serdeczne życzenia i gratulacje - mówiła do zgromadzonych Joanna Strzelec-Łobodzińska.

Po wystąpieniu pani prezes rozpoczęła się dekoracja pracowników. Jako pierwsze zostały przyznane odznaki "Zasłużony dla górnictwa RP", które z rąk Joanny Strzelec-Łobodzińskiej trafiły na mundury 18 osób.

Później członkowie zarządu spółki wręczyli stopnie górnicze i jubileuszowe dyplomy.

Ogółem stopniami dyrektorskim I, II i III stopnia wyróżniono 15. pracowników Kompanii Węglowej. 48. osobom nadano natomiast stopnie inżynierskie, a 22. stopień technika górniczego.

W czasie uroczystości uhonorowano też osoby obchodzące jubileusze pracy w górnictwie. 50-letnim stażem pracy mogli się poszczycić Andrzej Łuczuk i Alojzy Palowski. W gronie osób z 35-letnim stażem znalazło się 25. pracowników, a jubileusz ćwierćwiecza świętowało 17. pracowników Kompanii.

W galerii: Wręczenie odznak, stopni górniczych i dyplomów pracownikom Kompanii Węglowej. Katowice, 5 grudnia 2012 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej