Kompania musi jakoś przeżyć ten trudny okres
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Strona społeczna i zarząd były skazane na porozumienie. Przy cenach węgla, jakie mamy trzeba robić wszystko by wychodzić na plus - podkreśla Wacław Czerkawski
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
- To daleko idący kompromis, a kompromisy mają to do siebie, że żadna ze stron nie jest zadowolona do końca - tak zawarte w czwartek, 6 lutego, porozumienie związków zawodowych z zarządem Kompanii Węglowej komentuje dla portalu nettg.pl Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Zawiązku Zawodowego Górników w Polsce.
- Strona społeczna i zarząd były skazane na porozumienie. Przy cenach węgla, jakie mamy trzeba robić wszystko by wychodzić na plus. Zwłaszcza, że na środki z zewnątrz nie ma co liczyć. Choć oczywiście ciągle mamy w uszach słowa premiera Tuska, który na targach górniczych obiecywał wielkie inwestycje w górnictwo - podkreśla Czerkawski.
Zwraca też uwagę, że nie pierwszy raz trudne rozmowy kończą się kompromisem.
- Kompania musi jakoś przeżyć ten trudny okres. Fakt, że nie będzie teraz związkowych akcji protestacyjnych pozwala założyć, że nic nie zakłóci normalnego funkcjonowania tej największej górniczej firmy w Europie. To pomoże spółce wyjść na plus i w efekcie, za jakiś czas przywrócić to co w wyniku porozumienia zostało zawieszone, czyli np. czternastki dla pracowników administracji - dodaje Wacław Czerkawski.