Kompania musi jakoś przeżyć ten trudny okres

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Strona społeczna i zarząd były skazane na porozumienie. Przy cenach węgla, jakie mamy trzeba robić wszystko by wychodzić na plus - podkreśla Wacław Czerkawski

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- To daleko idący kompromis, a kompromisy mają to do siebie, że żadna ze stron nie jest zadowolona do końca - tak zawarte w czwartek, 6 lutego, porozumienie związków zawodowych z zarządem Kompanii Węglowej komentuje dla portalu nettg.pl Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Zawiązku Zawodowego Górników w Polsce.

- Strona społeczna i zarząd były skazane na porozumienie. Przy cenach węgla, jakie mamy trzeba robić wszystko by wychodzić na plus. Zwłaszcza, że na środki z zewnątrz nie ma co liczyć. Choć oczywiście ciągle mamy w uszach słowa premiera Tuska, który na targach górniczych obiecywał wielkie inwestycje w górnictwo - podkreśla Czerkawski.

Zwraca też uwagę, że nie pierwszy raz trudne rozmowy kończą się kompromisem.

- Kompania musi jakoś przeżyć ten trudny okres. Fakt, że nie będzie teraz związkowych akcji protestacyjnych pozwala założyć, że nic nie zakłóci normalnego funkcjonowania tej największej górniczej firmy w Europie. To pomoże spółce wyjść na plus i w efekcie, za jakiś czas przywrócić to co w wyniku porozumienia zostało zawieszone, czyli np. czternastki dla pracowników administracji - dodaje Wacław Czerkawski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski