Komitet Stały RM zajmie się tzw. pakietem atomowym nieco później

5 stycznia Komitet Stały Rady Ministrów zajmie się tzw. pakietem atomowym, czyli projektami zmian prawnych, koniecznych do rozwijania w Polsce energetyki jądrowej - poinformowało Ministerstwo Gospodarki.

Komitet zajmie się założeniami projektu ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz inwestycji towarzyszących, założeniami zmian w Prawie atomowym oraz informacją o stanie prac nad Programem Polskiej Energetyki Jądrowej (PEJ).

Nad tzw. ustawą inwestycyjną pracuje ministerstwo skarbu, nad nowelizacją Prawa atomowego oraz programem energetyki jądrowej - Ministerstwo Gospodarki.

Początkowo rząd planował, że zmianą Prawa atomowego oraz projektem programu jądrowego zajmie się jeszcze w 2010 r.

Ustawa o przygotowaniu i realizacji inwestycji została przekazana do ministerstwa skarbu pod koniec listopada 2010 r. Jak wynika z harmonogramu prac rządu, publikowanego przez kancelarię premiera, założenia projektów ustaw wprowadzających energetykę jądrową w Polsce były ujęte w planie prac na pierwsze półrocze 2010 r., ale z uwagi na przedłużający się proces uzgodnieniowy - nie zostały umieszczone w planie na drugie półrocze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.