Komisja sceptyczna dla gazu łupkowego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Szef PIG przyznał, że raport może rodzić różne komentarze Jego zdaniem jest on jednak realistyczny

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zanieczyszczenie wód gruntowych, powierzchniowych oraz powietrza to największe ryzyka dla ludzi i środowiska związane z wydobyciem gazu łupkowego - wynika z piątkowego (7 września) raportu przygotowanego na zlecenie Komisji Europejskiej. Raport wskazuje też na luki w istniejącym prawie UE.

Jak przekonują autorzy raportu, do wydobycia gazu łupkowego, w porównaniu z wydobyciem konwencjonalnego gazu ziemnego, zużywa się o wiele więcej wody oraz chemikaliów. Ponadto wydobycie to powoduje większy wyciek gazu do powietrza, stwarza ryzyko przedostania się chemikaliów do wód gruntowych i powierzchniowych oraz ich oparów do powietrza, wymaga też większej przestrzeni i więcej sprzętu, który trzeba transportować - argumentują. Dlatego wśród ryzyk dla człowieka i środowiska wymieniają też wzmożony ruch transportowy, hałas i emisje z paliw.

Ograniczyć lub zakazać
Autorzy raportu rekomendują Komisji Europejskiej, by "dokonała strategicznego przeglądu potencjalnych ryzyk" i rozważyła m.in. "ograniczenie lub zakazanie" rozwoju projektów łupkowych na obszarach "o dużej wrażliwości lub wartości pod względem bioróżnorodność, zasobów wodnych" bądź wówczas, gdy miałyby one duży wpływ na społeczność lokalną. W raporcie napisano m.in., że "dowody sugerują, że może być niemożliwa pełna odnowa terenów na wrażliwych obszarach po odwiertach".

Zalecają też m.in. ustanowienie monitoringu miejsc wydobycia pod kątem wpływu na społeczność lokalną i użycie gruntów.

Raport podkreśla że przy szczelinowaniu hydraulicznym niezbędnym do wydobycia gazu łupkowego potrzeba ok. 3,6 ha powierzchni na jedną lokalizację, podczas gdy przy konwencjonalnych odwiertach - 1,9 ha. Dodają, że z jednego odwiertu gazu łupkowego otrzymuje się mniej gazu w porównaniu do odwiertów konwencjonalnych, potrzeba więc więcej odwiertów, by wydobyć podobną ilość. To - ich zdaniem - ma duże znaczenie w gęsto zaludnionej Europie.

"Szacuje się, że około 50 odwiertów do wydobycia gazu łupkowego może dawać podobną ilość gazu, jak jeden odwiert na Morzu Północnym" - napisano.

Ryzyko, czyli niebezpiecznie
W raporcie podkreślono "wysokie ryzyko" zanieczyszczenia wód powierzchniowych i gruntowych "na różnych stadiach budowy odwiertów, szczelinowania hydraulicznego, produkcji gazu i opuszczania odwiertów".

Co ciekawe, autorzy jako pierwszy czynnik ryzyka wymienili zanieczyszczenie wód powierzchniowych ze spływów (np. z powodu erozji) z rozległych instalacji wydobywczych, a nie - na co najczęściej się wskazuje - zanieczyszczenie pitnej wody gruntowej chemikaliami używanymi do szczelinowania skały łupkowej. To drugie ryzyko ocenili na "średnie do wysokiego". Wskazali, że jest ono niskie, gdy miejsce produkcji gazu jest oddalone o 600 metrów od ujęcia wody pitnej, ale że wzrasta, gdy ta "izolacja" jest nieszczelna na dużej głębokości z powodu cech geologicznych lub działań człowieka.

Zaostrzyć trzeba prawo
Dlatego wymieniając luki prawne, analitycy wskazali, że unijna dyrektywa o ocenie oddziaływania na środowisko, jakiej wymaga się przy dużych projektach budowlanych i wydobywczych, nie zawiera oceny warunków geologicznych i hydrogeologicznych przez co uniemożliwia ocenę ryzyka nieszczelności i zanieczyszczeń. Brakuje też obowiązkowego monitoringu wody gruntowej na obszarze sąsiadującym z wydobyciem.

Ponadto w dyrektywie tej - zdaniem autorów - brakuje gwarancji wykonania oceny oddziaływania na środowisko i konsultacji społecznych przy wydawaniu pozwoleń na poszukiwania i wydobycie gazu łupkowego. Ten aspekt badał już styczniowy raport KE zamówiony przez dyrekcję ds. energii. W porównaniu z innymi krajami Polska wypadła pozytywnie, bo jeśli chodzi o wymóg stosowania pełnej oceny oddziaływania na środowisko i konsultacji, rozpatruje każdy przypadek indywidualnie, a nie stosuje - jak Niemcy - sztywnego progu wielkości wydobycia.

Autorzy piątkowego raportu wskazali też na braki w ramowej dyrektywie wodnej, która nie zapewnia adekwatnego monitoringu i prewencji w związku z ryzykiem zanieczyszczenia wody przy wydobyciu łupków. Wytknęli też luki w dyrektywach regulujących emisje spalin i innych zanieczyszczeń do powietrza. Ich zdaniem nie zapobiegają one wysokim emisjom na miejscu produkcji. Ponadto uważają, że dyrektywa w sprawie odpadów kopalnianych nie odpowiada na problem dużych zanieczyszczeń ze szczelinowania (duże ilości zanieczyszczonej wody odpompowywane z odwiertów).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.

Kopalnia ziemowit

Kopalnia Ziemowit zmodernizowała pompownię. Będą duże oszczędności

Stabilne ciśnienie w sieci, ponad 75% mniej zużywanej energii i zwrot z inwestycji w zaledwie 15 miesięcy – takie efekty przyniesie kompleksowa modernizacja pompowni hydroforowej wraz z instalacją paneli fotowoltaicznych w Oddziale KWK Piast-Ziemowit Ruch Ziemowit – informują w Polskiej Grupy Górniczej. Inwestycja – jak dodają w PGG - nie tylko radykalnie obniży koszty eksploatacji, ale także ograniczy awaryjność i wyeliminuje ryzyko przerw w dostawach wody pitnej do sieci kopalnianej i podmiotów zewnętrznych.

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Future Mining Forum & Expo 2026. Trzy dni o przyszłości górnictwa, surowców i przemysłu

9-11 września w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach odbędzie się Future Mining Forum & Expo 2026, nowe wydarzenie Grupy PTWP, które powstało na bazie ponad 40-letniej tradycji targów górniczych. To trzy dni debat, spotkań biznesowych i prezentacji technologii, podczas których górnictwo zostanie pokazane w znacznie szerszym kontekście, jako jeden z fundamentów bezpieczeństwa surowcowego, energetycznego i przemysłowego.