Komisja o zagrożeniach w kopalni „Wieliczka”

Wieliczka GAL

fot: Jarosław Galusek

Po raz czwarty w WUG radzono, w jaki sposób ocalić przed zniszczeniem bezcenne zabytki wielickiej kopalni

fot: Jarosław Galusek

W środę w siedzibie Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach odbyło się czwarte posiedzenie komisji, opiniującej zagrożenia, które występują w Kopalni Soli „Wieliczka”.

Podczas posiedzenia kierujący zespołami roboczymi przedstawili informacje na temat postępu prac prowadzonych przez zespoły ds. zagrożeń zawałowych i wodnych. Po dyskusjo sformułowano wnioski dotyczące dalszych prac komisji.

Przypomnijmy, że na początku stycznia Prezes Wyższego Urzędu Górniczego powołał komisję, która opiniuje stan zagrożenia wodnego i zawałowego. Wskazuje również jakie należy podjąć działania, które zapewnią bezpieczne funkcjonowanie Kopalni Soli „Wieliczka”. Komisji przewodniczy prof. Jan Palarski. Powołano do niej specjalistów różnych specjalności z Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Śląskiej , PAN, Głównego Instytutu Górniczego oraz Wyższego Urzędu Górniczego. ma ocenić zagrożenie wodne i zawałowe.

W Wieliczce występuje III, czyli najwyższy stopień zagrożenia wodnego dla kopalń.

Wielicka kopalnia działa nieprzerwanie od połowy XIII wieku. W ciągu siedmiu stuleci górnicy wyrobili w niej 7,5 mln metrów sześciennych tzw. pustek poeksploatacyjnych. W tym czasie na dziewięciu poziomach sięgających do 327 metrów w głąb wydrążono 26 szybów i wybrano sól z 2040 komór. Pod Wieliczką powstał labirynt liczący prawie 300 km korytarzy.
Zorganizowany ruch turystyczny trwa w kopalni od końca XVIII wieku. Obecnie trasa turystyczna liczy 2,5 km długości i obejmuje ponad 20 komór. W 1978 roku kopalnia została wpisana na I Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. W 2007 roku kopalnię odwiedziło 1,2 mln turystów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.