Komisja Europejska minimalizuje konsekwencje restrukturyzacji sektora węglowego

1512279761 11 marcelarc k5 m

fot: ARC kopalnia Marcel

Mimo skomplikowanych warunków geologiczno-górniczych pracownicy Oddziału G-1 ruchu Marcel osiągali w ostatnich tygodniach dobre postępy dobowe

fot: ARC kopalnia Marcel

Raport Komisji Europejskiej minimalizuje negatywne konsekwencje restrukturyzacji sektora węglowego, za którą zapłacą lokalne społeczności - uważa Polski Komitet Energii Elektrycznej. Dodaje, że rozwój odnawialnych źródeł energii nie zrekompensuje utraty miejsc pracy w sektorze węglowym.

"Raport Komisji Europejskiej nie zawiera też rzetelnej analizy, jak powinien przebiegać proces przekwalifikowania blisko pół miliona pracowników (w całej UE - PAP), którzy są narażeni na utratę pracy" - podkreślono we wtorkowym oświadczeniu.

PKEE to organizacja zrzeszająca największe polskie firmy branży opublikowała swoje stanowisko do raportu Centrum Badawczego Komisji Europejskiej z końca lipca br. dotyczącego regionów węglowych w UE. W jej opinii proponowane przez Komisję Europejską działania zaradcze związane z procesem wygaszania sektora węglowego i odstawiania elektrowni węglowych "nieadekwatne do trafnie zidentyfikowanej skali wyzwań, stojących przed regionami uzależnionymi od węgla". Jednym z takich regionów jest polski Śląsk.

"Raport nie wskazuje dobrze uzasadnionych propozycji działań zaradczych i pomija przy tym takie skutki jak: depopulację regionów węglowych na skutek migracji, utratę kapitału ludzkiego czy wzrost ubóstwa"- podkreślono w stanowisku PKEE.

Z raportu Centrum Badawczego Komisji Europejskiej wynika, że w 2015 r. udział węgla (zarówno kamiennego jak i brunatnego) w miksie energetycznym wszystkich państw Unii Europejskiej wyniósł 24 proc.. W tym samym okresie w 14 państwach członkowskich udział węgla w miksie energetycznym przekraczał 20 proc., z czego w pięciu państwach udział ten był wyższy niż 40 proc. Jednocześnie w 2015 r. moc zainstalowana w 207 elektrowniach węglowych (zarówno wykorzystujących węgiel kamienny jak i brunatny) w UE równała się ok. 150 GW, liczba kopalń węgla wynosiła 128, a roczne wydobycie węgla kamiennego i brunatnego wynosiło ok. 500 mln ton. Sektor węglowy w UE zatrudniał, według danych za 2015 r., ok. 237 tys. osób, z czego ok. 80 proc. zatrudnionych było w górnictwie węgla kamiennego i brunatnego. Liczba osób zatrudnionych w UE w miejscach pracy pośrednio zależnych od sektora węglowego wynosiła w 2015 r. ok. 215 tys.

W Unii Europejskiej w branży węglowej i sektorach zależnych pracowało w 2015 r. ok. 452 tys. osób. W skali wszystkich zatrudnionych w UE to nie jest znacząca liczba. Zatrudnienie to jest skoncentrowane w kilku regionach: w woj. śląskim, Yugoiztochen w Bułgarii, Severozapad i Moravskoslezsko w Czechach, Muenster w Niemczech oraz Sud-Vest Oltenia w Rumunii.

W Polsce - jak wynika z raportu - w sektorze węglowym zatrudnionych jest ok. 112 tys. osób, co stanowi ok. 50 proc. wszystkich pracowników tej branży w UE. Zgodnie z raportem w samym 2018 r. planowane jest zamknięcie 31 kopalń. Szacuje się również, że zagrożonych miejsc pracy w górnictwie węgla jest ok. 109 tys., czyli ok. 60 proc. wszystkich miejsc pracy w tym sektorze.

Równolegle do wygaszania kopalń następować będzie stopniowe odstawianie elektrowni węglowych, co prowadzić będzie do zmniejszenia mocy zainstalowanej w tych elektrowniach z ok. 150 GW w 2016 r. do ok. 105 GW w 2025 r. i ok. 55 GW w 2030 r. Doprowadzi to do dodatkowej likwidacji 15 tys. miejsc pracy w latach 2020-2025 i dalszych 18 tys. w latach 2025-2030. W przypadku Polski do 2025 r. ma zostać wygaszone ok. 35 proc., a do 2030 r. dalsze 30 proc. zainstalowanych mocy w elektrowniach węglowych. Szacuje się, że łącznie likwidacja kopalń węgla oraz odstawianie elektrowni węglowych w UE doprowadzi do utraty ok. 27 tys. miejsc pracy do 2020 r.

Skumulowana liczba utraconych miejsc pracy w sektorze górnictwa wyniesie do 77 tys. w 2025 r. i 160 tys. w 2030 r. w całej Unii Europejskiej. Z raportu wynika, że w województwie śląskim liczba miejsc pracy w sektorze węglowym zmniejszy się do 2030 r. o 50 proc, czyli o ok. 40 tys. Raport wskazuje również, że regiony, w których działa sektor węglowy, cechują się przeważnie PKB per capita mniejszym od średniej krajowej. Wyjątkiem od tej reguły jest m.in. województwo śląskie. Dodatkowo zgodnie z raportem, regiony, w których zagrożenie utratą miejsc pracy jest największe, znajdują się w stosunkowo niezamożnych państwach członkowskich, tj. Polsce, Bułgarii, Czechach i Rumunii. Ponadto wysokie zagrożenie utratą miejsc pracy w górnictwie i elektroenergetyce węglowej występuje również w Niemczech.

W Raporcie opisano przejściowe środki zaradcze, które miałyby pomóc węglowym regionom. wymieniono wychwyt i sekwestrację dwutlenku węgla (CCS), wykorzystanie miejsc po kopalniach do lokowania w nich odnawialnych źródeł energii m.in. hydroenergetyki, rekultywację terenów pokopalnianych oraz tworzenie miejsc pracy w przemyśle i usługach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chiny podbijają polski rynek aut. Europejskie marki w odwrocie. A ty kupisz auto z Azji?

Chińskie marki samochodowe błyskawicznie zwiększają udział w polskim rynku. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. odpowiadały za ponad 12 proc. sprzedaży nowych aut osobowych, a w 2027 r. może to być już 20 proc. - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

Uniwersytet Ekonomiczny też zaprasza kandydatów na studia

W tegorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach przygotował 5650 miejsc. W ofercie dla kandydatów są 34 unikalne programy studiów (w ramach 25 kierunków na I stopniu studiów i 27 kierunków na II stopniu studiów), w tym 9 o profilu praktycznym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Konsolidacja w śląskiej zbrojeniówce. Bumar-Łabędy przejmuje Bumar-Mikulczyce

Śląska zbrojeniówka łączy siły. Gliwicki zakład Bumar-Łabędy przejmie Bumar-Mikulczyce z Zabrza. Ogłoszono już plan połączenia, który – jak zaznaczono – wpisuje się w długofalową strategię Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Obie spółki znalazły się także na liście kluczowych firm programu SAFE.