Do gościa Marcina odp: Oczywiście nie żadne suchary wojskowe Wiem że górnicy biorą ze sobą jedzenie i picie ale to mało Myślałem o takiej szczelnie zapakowanej paczce jak opatrunek osobisty do otwarcia w przypadku uwięzienia jak ci górnicy ze "Slaska" teraz Były by tam jakieś specjalne preparaty witaminowo - energetyczne do picia pozwalające na przeżycie długi czas oraz może jakieś rady psychologiczne jak nie wpaść w panikę i radzić sobie podczas uwięzienia i czekania na pomoc Co wy na to?