gdyby mnie kiedyś zasypało,to jedyna nadzieja w moim koziku żeby sobie żyły chlastnąć od razu bo wiem ze żadnej pomocy ze strony sztabu,ratowników się nie doczekam,są nieudolni i jak poczują trupa to akcje będą ciągnąć ile wlezie żeby kase trzepać.organizacja ,podejście żenada na tej kopalni jedyna nadzieja w normalnych ludziach z przodków,ślusarzac h,elektrykach że te metry do odciętych kolegów będą lecieć bo to oni drążą chodnik ratowniczy,a nie ratownicy !!!!!!