kurcze, robie na kopalni prawie 10 lat. Robie na ścianie. Ciężko mi sobie wyobrazić że otwór o średnicy 30cm może cokolwiek zmienić- musieliby trafić dokładnie w miejsce gdzie znajdują się ci górnicy. Nadzieja umiera ostatnia, ja jednak widziałem jak wygląda wyrobisko przyścianowe po tąpnięciu spągowym. Potrafię sobie wyobrazić siły jakie wtedy działają na wszystko co się w nim znajduje i nie potrafię mieć nadziei że bracia górnicy jeszcze tam czekają. Smutne ale takie realne.