To co wyprawia się na Makoszowy nadaje się do Sądu Pracy. Porozumienie spisane na uciszenie buntu braci górniczej a teraz oczy ludziom się otwierają - nic nie wiadomo poza pojedyńczymi przypadkami kolesi, którzy dzięki swym układom już mają nowy angaż na Sośnicę a pozostali czekają w niewiedzy gdzie zostaną przydzieleni na Sośnicy a Ci co ostali się na Makoszowy to też nie wiedzą na czym stoją natomiast Panowie związkowcy grają głupa i twierdzą że nic nie wiadomo; wiadomo już wystarczająco dużo bo Unia mówi wyraźnie że kopalnie, które dostaną pomoc z kasy budżetu czyli SRK to te kopalnie bezwzględnie muszą być zamknięte a minister Kowalczyk robi z górników idiotów bo przecież wybory prezydenckie tuż, tuż......