pod SRK będzie jak dobrze pamiętam 1950 osób. To nie kierownicy oddziału robią listy, robią to ludzie z "bratniego ruchu" którzy tam przeszli z Makoszów i pamiętają wartościową załogę. O przekonywaniu DP załoga opowiada, ponoć na Makoszowach ma być "więcej gazu niż na sośnicy, będą zarabiać po 1200zł" i to jest chyba mobing i straszenie, a nas pan D wzywał i "ponformował 4; że wszelkie próby wpływania na załogę skończą się wnioskami dyscyplinarnymi. ale jak widać są równi i równiejsi.