FASER to największy badziew dla górników jaki może być.Głowica na hełm bardzo ciężka choć tam jest tylko dioda świecąca i trochę elektroniki Opada hełm jak się łeb spoci Bateria trochę lżejsza od kwasowej rc-12 a trzyma tylko 7 godzin!!,kabel na zimnym przekopie jest twardy jakby był to patyk z wikliny conajmniej Co za kretyn to dopuścił do górnictwa,i żeby lampę gasić w jasnych miejscach żeby wytrzymała całą szychtę.Aparaty SR-60 i ciągle objeżdżający pasek Ciekawostką jest że producent podał trzy metody noszenia aparatu,a górnicy wymyślili czwartą która jest najwygodniejsza.(Ocz ywiście producent myślał o wycieczkach lub dozorze w opcji noszenia jak tornister a nie myśląc o tym że jeszcze nosi się inne rzeczy)