Nikomu nie potrzebna histeria wojskowa przypominająca zabawę w piaskownicy. W obliczu prawdziwej wojny, krajowe "siły zbrojne" jak i nasi sojusznicy z NATO niewiele będą mieli do powiedzenia. Zresztą w tej lepszej części Europy nikomu nie marzy się jakikolwiek konflikt zbrojny. Na tym tle jakiekolwiek usiłowania militarne w wydaniu krajowych polityków budzą uśmiech politowania.