Związki z Mako sieją ferment wśród załogi. "wywalczyli" nam powrót z Bojkowa na Mako i dzięki temu do przodka zamiast 10 - 15 minut idziemy łączącym 35 - 40 minut..... i to pod górę. Makoszowy nie ma racji bytu.... DOWNIAKI dowiedzą się co to jest gornictwo jak pod prywaciaka przejdą. Skończy się eldorado!!!!