Reasumując: My sobie możemy pogadać i tyle. Niektórzy chcą się kłócić, wręcz iść na noże. A to i tak nic nie da. Na manifach była zgoda i jeden cel. Góra zadecydowała inaczej i szaraki z Sośnicy są winni. Paranoja. Góra robi co chce i My nie mamy na to wpływu. Blokady drzewa na placu i taśmy na dole są conajmniej chore. Kijem Wisły nie zawrócisz.