Jakby nie było, Sośnica ciągle "ukrywa" fakt, że wszędzie mają metan. Z dnia na dzień stężenie metanu było zerowe. To co, bakterie wpuściliśnie na dół która ten metan zjada? Jak to było : Makoszowy muszą się połączyć z Sośnicą, żeby ta była wydajna. A w rezultacie nie jest, bo na M dwie ściany ciągle jadą na S, gdzie ściany stoją. I taka to polityka. A ludzie z M, z GR-ów nie chcą siedzieć na S, bo dobrze wiedzą jaka tam sytuacja jest. A po rozłączeniu S klęknie, i przejrzycie na oczy.