Jeszcze kol. spawacz wytłumacz mi, dlaczego od razu Sośnica nie chce oddzielić się od Makoszów. Ano dlatego, że potrzebujecie naszych ludzi, naszego sprzętu,naszych terenów wydobywczych, a w tej chwili węgla. Dyrektorzy dają wam czas, rozjechać kolejne ściany, bo teraz macie kichę. Wszystko to kosztem Makoszów, gdzie celowo już od 4 m-cy nie jadą Alpiny. Do tego doszło, że w przyszłym tygodniu musimy jechać pod KW, próbować zmusić KW, żeby nas rozdzielili. Dlaczego sośnica po to samo nie jedzie