Panowie ... jako ze to moj kolega i na mojej zmianie to bylo to powiem wam jak to bylo Zmiane dostal ok. 13:45 przez kolege wiec normalnie ruszyl na wyjazd z poziomu 765 ... Jeden upad do 740 i drugi upad do 720 ... ok 39 metrow przed koncem drugiego upadu go znaleziono .... Lekarz nic by nie pomogl poniewaz musialo sie to stac ok godz 14 bo srednio tyle czasu zajmuje pokonanie tych upadow ... Tel byl zeby isc go poszukac dopiero o 15 wiec nie mial szans na to by ktokolwiek go odratowal:(