Przerost zatrudnienia dotyczy w dużej części pracowników fizycznych. Można by kosztem śpiących ludzi na przesypach którzy i tak w zasadzie nic nie robią poza wciskaniem 2 knefli, plączących się bez celu pracowników wentylacji (strażacy), przesiadujących w dysponentkach przewozowców, śpiących po komorach ślusarzy, elektryków, pompkarzy i łącznościowców - i tymi ludźmi wesprzeć braki kadrowe na ścianach i przodkach. Co z tego jak zwolnisz 10 nadsztygarów jeśli 100 fizycznych będzie spać na dole.