A sportowcy dalej rozbijają się brykami po 300 tyś. zł po Żorach gdy górniczki harują po 8 godz na dole i w soboty za free - niby odrabiać. Związkowcy jak mniemam też na dół nie jeżdżą? NIEZŁY TEN STRAJK ... tylko o co ? (Aha. O zupki dla biurowca...)