Prawda jest taka, że Wszystkich boli to że górnicy jako niby "tępi fizole" dostają więcej niż reszta pracujących fizycznie. A tak naprawdę doprowadza się do wyginięcia klasy średniej, żeby wszyscy pracowali za minimalną a nie za średnią. Jeżeli ktoś dostaje okolice średniej płacy lub więcej, a jest "pracownikiem fizycznym" to usilnie stara się jak najbardziej mu "dokręcić śrubkę", żeby miał mniej. Czyli rodzi się podział: Szlachta i poddani. Wracamy do epoki średniowiecza.