Następny specjalista od brania państwowej kasy (rady nadzorcze PZU i ENEI), który jako jedyne źródło kosztów widzi pensje. Oczywiście zwykłych pracowników, bo dla najwyższej kadry zarządzającej (czyli m in. dla siebie) najchętniej widziałby zniesienie jakichkolwiek ograniczeń. Plus legitymizację chorego stanu obecnego, czyli ustawowy brak odpowiedzialności za cokolwiek zarządów i rad nadzorczych.