a nie można było tak od razu do pracy się wziąć? do kontrahentów (ArcelorMittal) już płyną zapasy statkiem.. a wyrzucenie prezesa (jedynego jak dotąd człowieka kt się nie dał związkom) porównałbym do wymiany zasłonek w bur*elu jak biznes nie idzie;)
a nie można było tak od razu do pracy się wziąć? do kontrahentów (ArcelorMittal) już płyną zapasy statkiem.. a wyrzucenie prezesa (jedynego jak dotąd człowieka kt się nie dał związkom) porównałbym do wymiany zasłonek w bur*elu jak biznes nie idzie;)