Ale spokojnie. W perspektywie roku część firm około górniczych padnie. Część tych, które będą miały taką możliwość ze względu na technologię i specjalizacji się przebranżowi i zostanie kilku. Wtedy będziecie mięli do wyboru - prowadzić wydobycie jak w XIX wieku albo zapłacić prawdziwe kokosy za byle szmelc. Bo przy braku konkurencji nikomu nie przyjdzie do głowy opuszczać cokolwiek na przetargach. Kombajnu, sterownika czy przenośnika sami sobie nie zrobicie. Szczęść Boże górniczej braci !