Niestety, ale te straty będą się za wami długo ciągły. Jeżeli nawet będziecie cztery soboty fedrować w miesiącu, to żeby dojść do stanu poprzedniego, musielibyście fedrować także w niedziele, bo przed strajkami fedrowano w soboty. Blade będą te wasze wypłaty, a nieudolność związków i niezrealizowane obietnice będą przerzucone na Zagórowskiego. Czy jest ktoś, kto namówi was na pracujące niedziele? Pan Szereda, a może nowy prezes?