Obserwatorze z otoczenia: nie muszę sobie wyobrażać, bo sam w takiej pracuję. Ale dyskutujemy o tych z co najmniej większościowym udziałem Skarbu państwa. I one wcale nie muszą być gorsze od tych prywatnych (przykładem wiele państw tzw. starej Europy). Chodzi o jakość zarządzania, chodzi o wieloletnie olewanie problemu przez właściciela. Nagle niektórzy się obudzili. Jakby kryzys w branży nadszedł wczoraj, znienacka. Nie jest w porządku mówić ludziom, że nie mają się czym martwić (premier Tusk)