Chciałbym tylko dokończyć. Pisząc o źródłach finansowania: chyba żyje ta pańska izba również ze składek firm do niej należących? Ci ludzie, o których zaczyna pan mówić z pogardliwą pretensją, chyba też na pana firmę łożą? Kiedyś był pan dla mnie człowiekiem troszczącym się o cały sektor górniczy, dziś jest pan tylko reprezentantem establishmentu. Smutne rozczarowanie. Jak każde.