Teraz mery związkowe powinny wziąść swoje tobołki i iść razem z Panem Prezesem w jednym rzędzie albo nie dwa dalej bo do tej rangi się nadają, za sprzedanie górników, byłem przeciwko strajkowi i uważam dalej, że nic nie wygrano, przegrano wiele, administracja niech się cieszy z posiłków.