Ano, 5,5 tysiąca strajkuje. A reszta? Ile jest tych, co nie strajkują? Dwa, trzy razy więcej? I kto mądrzejszy, kto ma rację? Kto dokopie Prezesowi? Kto na tym wygra? Odpowiadam: nikt. Przedłużające się unieruchomienie kopalń to straty finansowe i uszkodzenia materialne zakładu pracy prowadzące do bankructwa firmy. Straci właściciel (państwo czyli my wszyscy), ale miejsca pracy stracą tylko górnicy - ci strajkujący i ci niestrajkujący. Pozostanie wielka radość: "dokopaliśmy Prezesowi".