Cieszę się, że coraz więcej górników widzi o co tak naprawdę walczą. Zagóra nie odwołają, bo rząd jak i ministrowie za naszym prezesem stoją murem, a mnie osobiście to ani ziębi ani grzeje. Więc jeśli Zagór zostanie, a domniemam, że tak to wierzcie mi, że kilka związków zniknie, bo ludzie będą się wypisywać i ja również. ZZ walczą o swoje stołki i swoje dobro, a nie górnika. Precz z patologią związkową !