Przez te strajki w przyszłym miesiącu będę musiał wybierać. Albo dam jeść mojej 3 osobowej rodzinie albo po płace wszystkie rachunki i nie zeżrą mnie banki za kredyt na mieszkanie. Jak dostane ~2500 na rękę, to wtedy objadę. Skromnie, bo skromnie ale objadę. Ale nie liczę na to. Kto mi teraz "da" od zaraz zarobić przyzwoite pieniądze, które pozwolą przecisnąć się do kolejnej wypłaty? Gruba mojej firmie nawet materiałów nie zamawia bo nie ma za co. A my z czego mamy wyrobić zysk dla pracodawcy?