Panom związkowcom myli się demokracja z dyktaturą związków zawodowych. Zapomnieli, że w każdym kraju rządzi wybrany legalne rząd, a nie przypadkowi krzykacze
Panom związkowcom myli się demokracja z dyktaturą związków zawodowych. Zapomnieli, że w każdym kraju rządzi wybrany legalne rząd, a nie przypadkowi krzykacze