arss, jaki miliard, za każdy dzień strajku to Zagór dostanie miliard, a może dwa, a nie tylko z wywalenie z roboty. Przecież on dziennie zarabiał 500 tys. zł, nie licząca premii za bycie prezesem, flapsów, piórnikowego, za uciążliwość dojazdu skodąB do pracy, wyjazdu windą na drugie piętro - to mu się też zalicza do emerytury górniczej, a przede wszystkim dostaje dodatek za szkodliwość z obcowania z Kozłowskim, Brudzińskim, Szerodą i z tą resztą nieokrzesanej hołoty.