Komentarz do artykułu:
Górnictwo: w siedzibie JSW wznowiono rozmowy

W sumie ,,robić'' za związkowca, to fajna fucha. Styknie teczuszka, notes, długopis, telefon i mikrofon żeby ciemnej masie makaron na uszy wieszać. Jak sie dziennikarz pytał Kolorza ile zarabia, to lider zasłaniał sie z uśmiechem na ustach, że to tajemnica. Może ktoś powiedzieć, ze to napuszczanie, ale litości - ci panowie powinni być transparentni i przejrzysci, bo kto przysięgnie, ze nie kręcą z kimś lodów?