Tak, do góry. Bo wreszcie znalazł się ktoś, kto powiedział górnikom stop. Żąda od nich zaciśniecie pasa, mówi otwarcie, że tak dalej się nie da, że spółka zbankrutuje. Akcjonariusze to rozumieją i dlatego nie zgadzają się na jego odwołanie. Wolą splajtować z prezesem zagórowskim niż oddać majątek za bezcen górnikom w formie wypłat. Dzisiaj doszło do patologii w której załoga dyktuje właścicielowi ile ten może zarobić. Dlatego kurs rośnie, bo wszyscy powiedzieli NIE. I mam nadzieję że tak będzie.