Panie Prezesie, jak to czytałem to przypominałem sobie teksty wygłaszane w reżimowej TV i pisane w prasie partyjnej w sierpniu 1980. Ten sam poziom refleksji, brakuje tylko słowa "warchoły". Co się z Panem dzieje? A miał Pan szansę przejść do historii jako niegłupi człowiek. Zagórowski i tak jest skończony, nie rozumie Pan tego? Skończony w JSW oczywiście, bo kolejna robota za 100 miesięcznie już na niego czeka. W końcu taki menedżer nie może być bez roboty z godną płacą. Niezłomny neokonliberał