Prezes bawi się związkami już kilka lat. Teraz może przypłaci to stołkiem. Warszawce to na rękę, dostaniemy nowego pseudo zarządcę, a za głowę Prezesa związki przystaną na wszystko co w swoich projektach oszczędnościowych nawymyślał. A w roku 2021 zostaniemy na lodzie, związkowcy udają się na zasłużone od kilkunastu lat emerytury, a nam przyjdzie za grosze pracować...