Witam Bardzo szanuje górników ( tych którzy faktycznie ciężko pracują na dole).Pracuję w dużej spółce prywatnej w której jak są zyski są godziwe zarobki, obecnie są lata chude i tzw. premii albo nie ma , albo są bardzo niskie . Nikt nie podnosi głosu bo zależy nam na jak najlepszej kondycji firmy - jak przyjdą znów lepsze czasy ( firma handlowa). Praca jest najważniejsza , a zarobki starczają na normalne życie - może bez szaleństwa(jedzenie , wakacje, opłaty starcza)dlatego nie rozumiem protestu