Jak na razie sośnica-makoszowy jest jednym zakładem pracy! Jeszcze miesiąc temu CAŁY zakład miał ulec likwidacji. Solidarnie i w zgodzie uczestniczyliśmy w marszach protestacyjnych we wspólnej sprawie. A dziś? Znów daliśmy się podzielić. Wygląda na to, że makoszowy hołdują zasadzie niech nam wszystkim będzie tak samo źle. Dlaczego niby ci górnicy z sośnicy nie mieliby nie skorzystać z odprawy jeśli jest taka możliwość przenieść ich na makoszowy?