Nie mogę słuchać krzykaczy jadących na związki zawodowe. Jesteście śmieszni i tylko przed klawiaturą potraficie się wypowiedzieć. Już widzę jak jeden z drugim jedzie na rozmowy z premier Kopacz w tak ważnej sprawie, wszyscy byście byli posrani. Czy wy nie rozumiecie, że bez ZZ nie damy rady utrzymać tego więcej i zrobią z nami co będą chcieli. ZZ na kopalniach muszą być i basta.