Staeinhoff (czystopolskie nazwisko) -przerobkarz , to kolega Karbownika z uczelni -dlatego zaproponowal mu taka fuche a i wielu innych NAUKOWCOW z POLITECHNIKI SLASKIEJ znalazlo sobie fotel w SPOLCE RESTRUKTURZACJI GORNICTWA . A dla kolezkow dyrektorow wymyslono KONTRAKTY MENADZERSKIE i worki pieniedzy (do podzialu pod stolami). A jak dzisjaj wyglada GORNICTWO i nie tylko oni przez takich FACJHOWCOW jak KARBOWNIK i inni to widac za oknem. Jego kolega TUREK byl dyrektorem SOSNICY i co ?