Ludzie kopaczkowa i jej ekipa to totalna dyletantka, podobnie jak jej rudy poprzednik. Rządzą od 2007 i totalnie NIC nie zrobili. Myśleli, że zawsze będzie dobrze i będą się tak bujać u władzy do końca świata i jeden dzień dłużej... Kto im bronił robić reformy w górnictwie? walczyć z patologią, zmienić ustawę związkową? Mieli większość w sejmie i swojego prezia oraz koalicjanta, który wszystko im klepnie byle zostać przy korycie. Po co żony górników jeżdżą do komora? Przecież to jedna klika.