Te petardy i wlgarne okrzyki nie na miejscu,trochę kultury może,nie tylko górnictwo ma problemy inne firmy zostały zamknięte ludzie poszli na bróg. Musieli sobie poradzić,a tu co zabarykadować,zablo kować podpalić wypić i krzyczeć.Tak nie można wszyscy pracujemy i też potrzebujemy żyć.Niech te spółki polikwidują i wtedy można żądać czegoś możliwego,a nie krzyk, to dawno się dzieje,grabież i nic więcej,tylko kasę wszyscy pochłaniają.W Rządzie o wszystkim dokładnie wiedza,co się dzieje .