To kup sobie ten "węgiel" co idzie do elektrowni za 300zł. To jest mokry miał! Musiałbyś tego spalić 2 tony, żeby mieć tyle energii co z tony orzecha. Weź pod uwagę, że miał to ok. 80% wydobycia, a tylko 23% to sortymenty grube, a tu już wchodzi prawo popytu-podaży. Nie wierzcie w to, że średnia cena węgla to 300zł. Owszem, węgla jako surowca, ale nie węgla sortymentu typu orzech!