Na Ruchu Makoszowy na godzinę 16:00 kiedy miał się pojawić dyrektor i porozmawiać z załogą strajkującą było 250 osób na dole. Chłopaki mają wrażenie że zarówno Dyrekcja Kopalni ich olewa jak i pani Prezydent Zabrza. W innych miastach gdzie chcą likwidować kopalnie samorządy już pokazały że stoją murem za górnikami. reszta w następnym poście...