Może lepiej, żeby panowie związkowcy przedstawili realny plan napraw w górnictwie, a nie zbierać koce i żywność, no chyba że wybierają się na wyprawe na biegun północny, to też wspomogę. Czemu nie wyeliminujecie prywatnych firm, nadmiaru dozoru, korupcji, ograniczenia kosztów? To jest droga a nie strajki. Czemu Czesi mogą a my nie? Zna ktoś odpowiedź?